O ubezpieczeniach

Każdy człowiek powinien sobie zadać jedno, ale za to bardzo ważne pytanie: Po co się ubezpieczać? Oczywiście odpowiedź może zależeć od bardzo wielu czynników, jednak bardzo często pada na tak postawione pytanie konkretna odpowiedź. No więc po co?

Mówiąc w skrócie dla świętego spokoju. Swojego i swoich bliskich. Jakoś mamy tak, że auta ubezpieczamy wszyscy. Narzucony obowiązek ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej (OC) sprawia, że nawet się nad tym nie zastanawiamy tylko ubezpieczamy. Bardzo dużo z nas ubezpiecza swoje auta również w ramach Auto Casco. Nieobowiązkowo i dodatkowo, bo co będzie jak zarysuję karoserię/wybiją mi szybę/ukradną mi mój samochód, który jest po prostu kilkunastoma kawałkami blachy na kółkach z dodatkiem jakieś elektroniki. Co będzie jak stanie się krzywda moim blachom? Tyle na nie pracowałem! Muszę o nie dbać! Auto Casco trzeba mieć, a „homo-casco”? Ubezpieczenie na życie też warto mieć! Dlaczego? Bo po prostu ludzie umierają. Giną na drogach. Atakują ich raki, zawały, udary i inne nieszczęścia. Mnie to nie dotyczy, często słyszę w rozmowach z Klientami. A czy jesteś Batmanem albo innym Spidermanem? „Pochodzę z rodziny długowiecznej”… to znaczy, że samochód na pewno Cię nie potrąci?

Jak się ubezpieczać?
Ubezpieczać należy się dobrze.  Aby zawrzeć takie ubezpieczenie, trzeba sobie wcześniej odpowiedzieć na pytanie czy chcę się ubezpieczyć (czytaj: zabezpieczyć byt swojej rodziny) na wypadek mojej śmierci? Czy interesuje mnie raczej odszkodowanie za uszczerbek na zdrowiu/inwalidztwo powstałe w wyniku nieszczęśliwego wypadku (NW)? A może prowadzę własną działalność gospodarczą i każdy mój pobyt w szpitalu w wyniku NW lub poważnego zachorowania wprowadzi mnie i moją rodzinę w ruinę (leżę w szpitalu – nie pracuję – nie zarabiam)? Takie pytania musi zadać agent ubezpieczeniowy. I nie jest to „wchodzenie z butami sferę intymną” tylko rzeczowe podejście do trudnego zagadnienia. Bo stworzenie dobrego planu ubezpieczeniowego jest zadaniem trudnym i odpowiedzialnym! I jeżeli ubezpieczenie ma być dobre nie może być tanie. Tanie i dobre to tylko w reklamach… Żadna firma ubezpieczeniowa nie działa na zasadzie charytatywnej. Sprzedaje produkt/usługę – ochronę ubezpieczeniową – a jak się coś sprzedaje to po to aby na tym zarabiać. A jeżeli sprzedaje dobrą usługę, to siłą rzeczy musi zarabiać na tym lepiej. Co jest „oczywistą oczywistością” w przypadku zakupu auta – po nowego Mercedesa nie idziemy posiadając 10 tys. złotych w kieszeni. Wiemy i akceptujemy, że kwota 100 tys. złotych jest adekwatna do złożenia wizyty w salonie Mercedesa. W przypadku ubezpieczeń – aaaa, tutaj już jest inna bajka. Bo agent to na pewno chce mnie “okraść”. Bo chcemy dużo dobrze i tanio. Szczególnie tanio, a czy dobrze… to już inna sprawa.

A jeżeli chcesz się ubezpieczyć dobrze to skontaktuj się ze mną. Określimy razem Twoje potrzeby, sprawdzimy ile to kosztuje. Zdecydujesz się (bądź nie). Jeżeli tak, to zyskasz po prostu święty spokój.

Paweł Rudzki

Foto: Designed by Freepik